Najbardziej znanym i szokującym przykładem pomyłki sądowej jest historia 30-letniego Tomasza K., którego w 2002 roku policjanci uznali za sprawcę morderstwa 10-letniego chłopca. Poza przyznaniem się innych dowodów nie było - podczas wizji lokalnej "sprawca" nie potrafił wskazać miejsca zbrodni. a resztki włosów odkryte na butach zabitego chłopca również nie pochodziły od mężczyzny. W trakcie procesu mężczyzna już Cztery lata później, w czerwcu 2006 r., . Sąd Najwyższy uchylił zaś wyrok na Tomasza K.
>>> Zabójca zapłaci odszkodowanie żonie ofiary
Według Łukasza Chojniaka, eksperta z Uniwersytetu Warszawskiego, . "Konieczne jest więc powołanie oficjalnego podmiotu
lub organizacji społecznej, która zajmowałby się problematyką niesłusznych skazań" - mówi. Chojniak zapowiada, że w połowie tego roku ukaże się naukowy raport, który ma m.in.
przybliżyć i zebrać dane dotyczące pomyłek sądowych oraz wskazać ich główne przyczyny.
>>> Wyszedł z aresztu i pobił rodzinę
"Bardzo trudno uzyskać szacunkowe dane co do liczby niesłusznie skazanych, bo w Polsce " - mówi Łukasz Chojniak. Potwierdza to karnista z Uniwersytetu Warszawskiego prof. Piotr Kruszyński. "Nigdy nie dość działań i organizacji,
jeśli chodzi o poprawę jakości prawa, pod warunkiem że nie będą to instytucje fasadowe" - zastrzega.
>>> Skazani za lincz we Włodowie niewinni?
W innych krajach istnieją instytucje, które badają podejrzane wyroki - w Wielkiej Brytanii działa Komisja Rewizyjna Wyroków Karnych (Criminal Cases Review Commission), która m.in. rozpoznaje przypadki potencjalnych pomyłek sądowych.