Reuters przeprosić nie chce. Tymczasem . "Dziennikarze wyrazili ubolewanie z powodu popełnionego błędu i własnej bezmyślności" - pisze o podwładnych szef działu zagranicznego DPA, dr. Heinz-Rudolf Othmerding.
>>> Niemcy znów piszą o "polskim obozie"
Wystosował on do Ministerstwa Spraw Zagranicznych list, do którego tłumaczenia dotarł DZIENNIK:
Zgodnie z rozmową telefoniczną z moim kolegą Thomasem v. Mouillardem chciałbym również ja tą drogą jeszcze raz wyrazić, jak . .
Natychmiast po interwencji poprawiliśmy informację oraz poleciliśmy naszemu działowi dokumentacji wycofanie błędnej depeszy.
Zapewniamy, że ani korespondent, który napisał depeszę, ani redaktor, który ją redagował i wysłał, nie użyli rozmyślnie tego sformułowania. Było tak, że niestety obaj pracowali w
pośpiechu typowym dla agencji i przeoczyli błąd. Rozmawialiśmy z obydwoma i wyrazili oni ubolewanie z powodu popełnionego błędu i własnej bezmyślności.
Z poważaniem,
H.-R. Othmerding