Do tej pory wiadomo było tylko, że awantury wybuchły w sobotę około godziny 14.30 po sprzeczce w dużym, dwukondygnacyjnym barze "The Bridge House" sieci
Wetherspoon’s Bar położonym w centrum Belfastu.
Z relacji obsługi wynikało, że i
rozpętała się regularna bójka. .
>>>Zobacz, jak zaczyna się polsko-irlandzka bitwa
Potem walki przeniosły się na ulice Belfastu prowadzące na stadion. Po drodze grupy pseudokibiców atakowali policję, a wreszcie starły się między sobą na ulicy Tates Avenue w pobliżu
stadionu.
>>>Przeczytaj o procesie polskich chuliganów
Ponieważ zamieszki sprowokowali polscy kibice, w odwecie Irlandczycy atakowali domy polskich imigrantów położone w dzielnicy przy Tates Avenue. W noc po meczu oraz w nocy z niedzieli na
poniedziałek odnotowano 40 incydentów. W kilku przypadkach napastnicy wdarli się do mieszkań i demolowali wnętrza. Dopiero we wtorek rano Stowarzyszeniu Polaków w Irlandii Północnej udało
się porozumieć z lokalnymi społecznościami i ustalić porozumienie oraz "zawieszenie broni".
Nagranie pojawiło się na portalu Vodpod.com, a sprawę opisał "Belfast Telegraph".