Dziennik Gazeta Prawana logo

Trzy zamienione siostry dostaną odszkodowanie

16 kwietnia 2009, 18:36
Ten tekst przeczytasz w 3 minuty
To już pewne - zamienione 25 lat temu w warszawskim szpitalu dzieci i ich rodziny dostaną przyznane im przez sąd odszkodowania. Ani wojewoda mazowiecki, ani rektor Akademii Medycznej nie będą się odwoływać od wyroku w tej sprawie. Państwo Wierzbiccy i Ofmańscy oraz ich córki dostaną więc w sumie blisko 2 mln zł.

ojciec dwójki zamienionych dzieci. - powiedziała. Zdaniem prawniczki, która reprezentowała obie rodziny przed sądem, to jedynie słuszne rozwiązanie. "Podważanie wyroku byłoby zwykłym brakiem przyzwoitości" - twierdzi adwokat Maria Wentlandt-Walkiewicz.

- "Z odsetek mogą dostać dodatkowe 100 tys. zł" - mówi Rafał Cieślicki, pełnomocnik Ministerstwa Zdrowia. Od sumy odszkodowań urzędy skarbowe nie potrącą podatku.

Tragedia obu rodzin zaczęła się w 1984 r., choć wtedy jeszcze nikt nie zdawał sobie z tego sprawy. Katarzynę i Ninę Ofmańskie, oddając Ninę obcej rodzinie. Rodzice Niny, państwo Wierzbiccy, dostali natomiast maleńką Edytę. Od tej pory dziewczynki żyły w obcych rodzinach, z nieswoją tożsamością. Nawet kiedy w końcu sprawa wyszła na jaw, pozostały w swoich przybranych rodzinach i postanowiły nie zmieniać imion.

Zamiana wydała się, kiedy wszystkie trzy miały 17 lat. Obie rodziny mieszkały w Warszawie, a rozdzielone bliźniaczki, podobne do siebie jak dwie krople wody, miały wspólnych znajomych. Zdarzało się, że ktoś na ulicy mylił je i brał za drugą bliźniaczkę. W końcu jedna z koleżanek doprowadziła do spotkania obu dziewczyn. Gdy pokazały się razem rodzicom, ci postanowili wykonać testy DNA. Wynikało z nich jasno, że Kasia i Edyta są siostrami.

Zerwała kontakt zarówno z rodzicami biologicznymi, jak i przybranymi, i od kilku lat siedzi zamknięta w pokoju. Nie pracuje, choć skończyła studia. "Od kilku lat z nami nie rozmawia. Nawet nie wiem, czy cieszy się z odszkodowania, nie chce powiedzieć, na co wyda te pieniądze" - żali się Halina Wierzbicka, przybrana matka.

Załamana jest także matka biologiczna. "Kiedy teraz były urodziny naszej wnuczki, córki Niny, wszyscy chcieli zaprosić Edytę na imprezę. Nawet nie chciała słuchać, tylko wyszła z domu" - mówi Elżbieta Ofmańska. Ona sama zamianę dzieci przypłaciła ciężką depresją. "

- "My już niczego nie potrzebujemy" - mówi Andrzej Ofmański.

Ale wyrok sądu jest dla obu rodzin bardzo ważny. - "W końcu ktoś powiedział jasno, że to nie my, rodzice, jesteśmy odpowiedzialni za zamianę dzieci" - mówi Elżbieta Ofmańska.

Copyright
Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone. Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję
Źródło dziennik.pl
Zapisz się na newsletter
Świadczenia, emerytury, podatki, zmiany przepisów, newsy gospodarcze... To wszystko i wiele więcej znajdziesz w newsletterze Dziennik Radzi. Chcesz się dowiedzieć, kto może przejść na wcześniejszą emeryturę? A może jakie ulgi można odliczyć od podatku? Kto może otrzymać środki w ramach renty wdowiej? Zapisz się do naszego newslettera i bądź na bieżąco!

Zapisując się na newsletter wyrażasz zgodę na otrzymywanie treści reklam również podmiotów trzecich

Administratorem danych osobowych jest INFOR PL S.A. Dane są przetwarzane w celu wysyłki newslettera. Po więcej informacji kliknij tutaj