Dziennik Gazeta Prawana logo

Polskie matki przykute do domu i dzieci

20 kwietnia 2009, 18:26
Ten tekst przeczytasz w 3 minuty
Polskie matki przykute do domu i dzieci
Inne
Spada liczba pracujących Polek. I to mimo licznych szkoleń i programów promujących łączenie pracy zawodowej z wychowaniem dzieci - wynika z rządowego raportu o zatrudnieniu.

Jak to możliwe? więc na pracę nie ma już czasu.

Sylwia, 28 lat, wykształcenie średnie, nie pracuje. Dlaczego? Dla Sylwii powód jest oczywisty - kiedy miała 20 lat urodziła syna i musiała się nim zająć. Teraz chłopiec chodzi do szkoły, więc kobieta szuka dla siebie zajęcia, jednak w jej wieku, bez doświadczenia zawodowego trudno znaleźć posadę nawet w solarium.

Kobiet takich jak ona, niepracujących, choć zdrowie i wiek im na to pozwalają, z roku na rok jest w Polsce coraz więcej. Według najnowszego raportu ”Krajowy program działań na rzecz zatrudnienia 2009 - 2011” opracowanego przez Ministerstwo Pracy W dodatku w ostatnich latach urzędy i organizacje pozarządowe przeprowadzały liczne, finansowane przez państwo i przez Unię Europejską programy i szkolenia, które miały zaktywizować niepracujące matki. Dwa lata temu Sejm uchwalił ustawę o telepracy, która pozwala wykonywać obowiązki zawodowe, nie wychodząc z domu. Mimo to kobiety nie pracują. Dlaczego?

Specjaliści, z którymi rozmawiał DZIENNIK, wskazują kilka powodów. Jeden z nich to powód, dla którego z pracy zrezygnowała Sylwia - nie miała z kim zostawić dziecka.

” - mówi Julia Kubisa, socjolożka i wiceprezes Fundacji MaMa. Siłę tego argumentu wzmacniają ogłoszone niedawno dane Unijnego Biura Statystycznego Eurostat. , w Belgii do przedszkola chodzi 98 proc. dzieci, w Danii 96 proc., a we Francji 94 proc.

Braki miejsc w przedszkolach miały rekompensować unijne programy finansujące tzw. alternatywne formy opieki, np. małe przedszkola przy firmach. ”Projekty unijne mają jednak to do siebie, że się kiedyś kończą. Wraz z nimi kończą się alternatywne formy opieki dla dzieci” - mówi Mariola Wegner z Kujawsko-Pomorskiej Fundacji ”Pro Europa” w Toruniu. Jej fundacja koordynowała kilka tego typu projektów. Zdaniem Marioli Wegner podobne akcje nie powiodą się, dopóki nie weźmie ich w swoje ręce państwo. ”To powinny być systemowe rozwiązania. Ministerstwo Pracy wie najlepiej, gdzie jest największe bezrobocie, gdzie najbardziej brakuje przedszkoli i żłobków i gdzie trzeba takie punkty uruchomić” - argumentuje.

. ”Zakorzenione jest wśród nich przekonanie, że nie warto zatrudniać kobiety, bo weźmie urlop wychowawczy” - mówi Berenika Anders z Ministerstwa Pracy.

Jednak z wieloletnich doświadczeń z kobietami bezrobotnymi, jakie ma Agata Staroń, liderka klubu pracy, która obecnie prowadzi szkolenia w warszawskim Centrum Promocji Kobiet wynika, że ” - tłumaczy.

Copyright
Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone. Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję
Źródło dziennik.pl
Zapisz się na newsletter
Świadczenia, emerytury, podatki, zmiany przepisów, newsy gospodarcze... To wszystko i wiele więcej znajdziesz w newsletterze Dziennik Radzi. Chcesz się dowiedzieć, kto może przejść na wcześniejszą emeryturę? A może jakie ulgi można odliczyć od podatku? Kto może otrzymać środki w ramach renty wdowiej? Zapisz się do naszego newslettera i bądź na bieżąco!

Zapisując się na newsletter wyrażasz zgodę na otrzymywanie treści reklam również podmiotów trzecich

Administratorem danych osobowych jest INFOR PL S.A. Dane są przetwarzane w celu wysyłki newslettera. Po więcej informacji kliknij tutaj