Dziennik Gazeta Prawana logo

Trzy osoby z podejrzeniem świńskiej grypy

28 kwietnia 2009, 21:59
Ten tekst przeczytasz w 3 minuty
Wirus świńskiej grypy jest już w Polsce? Jak dowiedział się DZIENNIK, w szpitalach przebywają co najmniej trzy osoby z podejrzeniem choroby. - "Pobraliśmy materiał i zbadamy go" - mówi Andrzej Zieliński. Krajowy konsultant ds. epidemiologii dodaje, że nie ma potrzeby badania każdej osoby z podejrzeniem grypy.


*: Zbadany zostanie materiał od dwóch pacjentów. Poprzedni, od kobiety z Zielonej Góry, nie, bo okazało się, że była w Meksyku wcześniej niż 10 dni przed zachorowaniem. Było to poza okresem wylęgania choroby, więc łatwo wykluczyć świńską grypę. Inaczej, także w tym przypadku, trzeba by robić badania wirusologiczne.

>>>Wirus świńskiej grypy już w Polsce?


U nas, w Narodowym Instytucie Zdrowia Publicznego, w Krajowym Ośrodku ds. Grypy. Przyspieszyliśmy otwarcie laboratorium budowanego od wielu miesięcy. To najnowocześniejsze takie laboratorium w kraju.


Przede wszystkim powinni podjąć decyzję o leczeniu. Zwłaszcza jeśli jest to ciężko chory.


Bo wskazaniem do badania jest nie tylko stan chorego, ale także to, czy był w kraju, gdzie mógł się zarazić.


Na pewno ja nie zalecam. Lekarz chorób zakaźnych wie, jakie są skuteczne leki.


Są instrukcje konsultanta chorób zakaźnych. Zgodnie z nimi każdy lekarz powinien zapytać, czy pacjent był w Meksyku lub gdziekolwiek, gdzie mógł się zetknąć ze świńską grypą w okresie mniejszym niż 10 dni. Jeśli tak, trzeba skierować go do lekarza chorób zakaźnych.


Ale jakich pani oczekuje instrukcji? To są ludzie wykształceni w medycynie, oni mają wiedzieć, co robić.


A powinni. Właściwie jakąkolwiek chory założy maseczkę, będzie znacznie mniej rozsiewał zarazków.


Nie może tego robić. To byłaby kompromitacja dla ministerstwa.


Ministerstwo nie może mówić, jakie leki stosować ani dawać szczegółowych instrukcji co do rodzaju maseczki czy jeszcze firmy, która ją produkuje. Ono powinno pokazać drogę uzyskania pomocy.


Lekarz wie, że jest to choroba przenoszona drogą powietrzną. Powinien więc wezwać karetkę, która bezpiecznie przewiezie chorego na izbę przyjęć oddziału obserwacyjno-zakaźnego.


Po kilku dniach. Ale powtarzam: nigdzie na świecie nie jest tak, że w przypadku ciężkiego przypadku lekarz czeka z leczeniem na informację, jaki to wirus grypy. Potwierdzenie rodzaju wirusa ma głównie znaczenie epidemiologiczne.


Tak, żebyśmy wiedzieli, czy zostało to do nas zawleczone i czy się u nas szerzy.

*prof. Andrzej Zieliński jest krajowym konsultantem ds. epidemiologii

Copyright
Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone. Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję
Źródło dziennik.pl
Zapisz się na newsletter
Świadczenia, emerytury, podatki, zmiany przepisów, newsy gospodarcze... To wszystko i wiele więcej znajdziesz w newsletterze Dziennik Radzi. Chcesz się dowiedzieć, kto może przejść na wcześniejszą emeryturę? A może jakie ulgi można odliczyć od podatku? Kto może otrzymać środki w ramach renty wdowiej? Zapisz się do naszego newslettera i bądź na bieżąco!

Zapisując się na newsletter wyrażasz zgodę na otrzymywanie treści reklam również podmiotów trzecich

Administratorem danych osobowych jest INFOR PL S.A. Dane są przetwarzane w celu wysyłki newslettera. Po więcej informacji kliknij tutaj