Rząd oddał głos fachowcom, to bardzo rozsądne zachowanie - chwali ekipę Donalda Tuska poseł opozycji za działania podjęte w sprawie świńskiej grypy. Andrzej Sośnierz, zastępca szefa sejmowej komisji, zdrowia uspakaja też: "Z wszystkich informacji, które do nas docierają wynika, że nie ma na razie powodów do paniki".
Zdaniem Sośnierza dobrze, że to nie politycy informują o zagrożeniach i sposobach zapobiegania rozszerzania się choroby. "To powinna być domena ministra zdrowia i przede wszystkim inspektora sanitarnego. I tak na razie się dzieje" - zaznacza.
>>>Kopacz zapewnia: Mamy leki na świńską grypę
Sośnierz dodaje, że "w ostatnich latach kilka takich panik zupełnie niepotrzebnie wybuchło, a okazywało się, że alarm był przesadzony, a zagrożenie znacznie mniejsze, niż pierwotnie się mówiło".
Przyznaje jednak, że zagrożenie epidemią ptasiej grypy pomogło naszemu krajowi sprawdzić system ochrony sanitarnej. "Jak się okazało, jest on dobrze skonstruowany. Mamy dobre służby sanitarne".
Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone. Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję
Źródło dziennik.pl