Dziennik Gazeta Prawana logo

Wirus świńskiej grypy już w Polsce?

28 kwietnia 2009, 21:24
Ten tekst przeczytasz w 2 minuty
Możliwe, że świńska grypa jest już w Polsce. Dwie osoby trafiły z takim podejrzeniem do szpitala w Warszawie, jedna w Elblągu. Na temat chorych lekarze nie udzielają żadnych informacji. DZIENNIK ustalił, że w warszawskim szpitalu leżą Polak i Meksykanka. Oboje przylecieli z Meksyku. Polak wrócił 12 dni temu, choruje od czterech. Objawy są charakterystyczne dla grypy.

Meksykanka do Polski przyleciała 24 kwietnia. Jest na stałe zameldowana w Sochaczewie, mieszka w Warszawie. Z objawami grypy zgłosiła się do prywatnej kliniki w niedzielę, dostała leki. Dziś zgłosiła się ponownie do lekarza, który skierował ją do szpitala na Wolską.

>>>Kopacz zapewnia: Mamy leki na świńską grypę

Kolejna kobieta, u której lekarze podejrzewają świńską grypę, leży w szpitalu zakaźnym w Elblągu. Ona także kilka dni temu wróciła z Meksyku. We wtorek z objawami grypy poszła do lekarza pierwszego kontaktu. Ten jej nawet nie badał, tylko natychmiast skierował do szpitala.

>>>Sośnierz: rząd dobrze walczy z epidemią

Zareagował przytomnie, bo de facto do dziś . W poniedziałek minister Ewa Kopacz podczas konferencji prasowej tylko uczulała lekarzy, by zwracali uwagę właśnie na tych pacjentów, którzy wracają z Meksyku. Dziś wiadomo, że wirus jest już w Europie. Dwa przypadki stwierdzono w Hiszpanii. To już poza wątpliwościami. W Niemczech zanotowano trzy podejrzane przypadki, podobnie w Czechach. Trwają badania tych osób.

A w Polsce? . Ta placówka mogłaby przebadać wszystkich zapadających na tę chorobę i wykluczyć bądź potwierdzić rodzaj wirusa, który ją wywołał. Problem jest poważny, bo ze strony Krajowego Ośrodka ds. Grypy wynika, że od 22 do 26 kwietnia zachorowało na grypę 3435 osób. Każdego dnia pojawiają się kolejne osoby zarażone grypą. Dane statystyczne wyglądają tak: codziennie zapada na grypę średnio 1,3 osoby na 100 tys., czyli 520 osób. Chorzy nie dowiedzą się jednak, czy mają zwykłą grypę, czy może zarazili się odmianą świńską. I czy nie stanowią zagrożenia dla swoich bliskich. Ministerstwo Zdrowia nie ma bowiem w planach badania, czy wśród chorych na grypę są osoby zarażone wirusem świńskim.

Prof. Andrzej Zieliński, krajowy konsultant ds. epidemiologii, otwarcie przyznaje, że nie ma planów, by badać wszystkich zakażonych. Jego zdaniem ustalenie, jaki to rodzaj wirusa, ma znaczenie dla epidemiologów, nie dla lekarzy. "Lekarze są po medycynie i sami powinni wiedzieć, jakie leczenie wdrożyć" – mówi z rozbrajająca szczerością.

Na razie do laboratorium trafiły wyłącznie wymazy pobrane od osób, które wróciły z Meksyku i trafiły do szpitali. "" – mówi prof. Zieliński. Wstępne informacje mogą jednak być znane już jutro.

"Najpierw będziemy musieli zbadać próbki pod kątem zwykłej ludzkiej grypy. Jeśli okaże się, że któraś z osób ma wirusa, to próbkę pobraną od niej będziemy dalej badać pod kątem świńskiej odmiany grypy. Jednak na zidentyfikowanie tego typu wirusa potrzeba co najmniej kilka dni" – dodaje dr Ilona Stefańska z PZH.

Copyright
Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone. Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję
Źródło dziennik.pl
Zapisz się na newsletter
Świadczenia, emerytury, podatki, zmiany przepisów, newsy gospodarcze... To wszystko i wiele więcej znajdziesz w newsletterze Dziennik Radzi. Chcesz się dowiedzieć, kto może przejść na wcześniejszą emeryturę? A może jakie ulgi można odliczyć od podatku? Kto może otrzymać środki w ramach renty wdowiej? Zapisz się do naszego newslettera i bądź na bieżąco!

Zapisując się na newsletter wyrażasz zgodę na otrzymywanie treści reklam również podmiotów trzecich

Administratorem danych osobowych jest INFOR PL S.A. Dane są przetwarzane w celu wysyłki newslettera. Po więcej informacji kliknij tutaj