"Z wizji ostatnio zniknęła Hanna Lis i to na nikim nie zrobiło wrażenia.
To on kilka tygodni temu na łamach "Gazety Wyborczej" apelował do widzów, żeby 3 maja nie oglądali programów telewizji publicznej, rządzonej przez działaczy Młodzieży
Wszechpolskiej. Apel wsparli m.in. Agniezka Holland, Marek Edelman czy Andrzej Wajda. Ale masowa widownia nie posłuchała artystów.
>>> Bojkot telewizji Farfała jest potrzebny
Podobnie Co więcej Wśród 10 najchętniej oglądanych "majówkowych" propozycji aż 9 wyemitowała TVP . W rankingu króluje
widzów, oraz trylogia Sylewestra Chęcińskiego, czyli ".
>>> Kutz: Nie podpisałem się pod bojkotem TVP
W majowy weekend statystyczny Polak spędził przed telewizorem 4 godziny i 4 minuty. To co prawda 2 minuty mniej niż rok temu. Ale różnica jest niewielka zważając na fakt, że rok temu padał
deszcz. A wedle badań, Polacy liczniej zasiadają przed telewizorami, gdy za oknem nie ma słońca. Co więcej,
"Jak się ma do potęgi propagandowej TVP tych parę głosów nawołujących do bojkotu? D Przecież gazet nikt w tym kraju nie czyta. Poza
tym telewizja się bardzo zmobilizowała, żeby ten wynik porawić. A my nie mieliśmy narzędzi. Wystawiliśmy sobie najgorsze świadectwo" - broni się inicjator nieudanego bojkotu.
" My nie mamy opinii publicznej. Masowy widz reaguje tylko na wystąpienia czołowych polityków. A
ci nie zrobili nic. Obawiam się, że poglądy wyrażane przez LPR są bliskie polskim politykom, bo inaczej zerwaliby się do protestu" - dodaje.