Ta . Teraz matka niepełnosprawnego Szymona F. ma dostać od szpitala w Puławach i PZU . Ale wyrok Sądu Okręgowego w Lublinie wcale nie kończy starań matki chłopca o odszkodowanie. Jest nieprawomocny i szpital już zapowiedział apelację.
W pozwie matka obarczała szpital odpowiedzialnością za to, że , a w sposób naturalny spowodowało kalectwo jej synka.
>>>Przeczytaj, jak pielęgniarka o mało co nie zabiła noworodka
Wszystko wydarzyło się w . Kobieta zgłosiła się wtedy do szpitala ze skurczami porodowymi. Była już dzień po terminie porodu. Ale zwolniono ją, bo skurcze ustały.
Wróciła na oddział kilka dni potem i wtedy lekarze zdecydowali się wywołać poród. Podali jej odpowiednie leki, ale kiedy minęła doba, a poród nie następował, . Urodziło się bez oznak życia, nie oddychało, jego serce nie biło. Uratowano mu życie, jednak pozostało kaleką.
9-letni obecnie chłopiec tylko leży, źle widzi, nie mówi. Ma padaczkę. Je tylko zmiksowane pokarmy, dławi się piciem. Wymaga opieki i rehabilitacji.
zapowiedział, że prawdopodobnie będzie odwoływać się od wyroku. Według niego . Podkreśla też, że placówka jest zadłużony i nie stać jej na zapłatę kwoty, która "w stosunku do dochodów Polaków" jest zbyt wysoka.