Dziennik Gazeta Prawana logo

Nakręcili porno z naszych pieniędzy

19 czerwca 2009, 15:27
Ten tekst przeczytasz w 2 minuty
Nakręcili porno z naszych pieniędzy
Inne
Treści satanistyczne i dużo erotyki ocierającej się o pornografię wydawałoby się świetną receptą na kasowy sukces filmu. Mimo tego producenci "Antychrysta" korzystali z dotacji państwowych. Także polskich! Z pieniędzy podatników wydaliśmy na film ponad milion złotych. Są już pierwsze głosy oburzenia.

"Antychrześcijański", "makabryczny" i "pornograficzny" - to tylko niektóre określenia filmu Larsa Von Triera pt. "Antychryst". Z resztą sam reżyser nie kryje, że produkcja ociera się o pornografię. "Porno to gatunek filmowy. Moim zdaniem nie taki łatwy do zrobienia, jak nam się wydaje. . To jeszcze nie jest mój pornos, ale wciąż o nim myślę" - mówi DZIENNIKOWI Lars Von Trier.

", który dublował intymne części ciała Willema Dafoe. Kiedy kręciliśmy scenę, w której ma wytrysk, mieliśmy zabawny incydent. Facet siedział 15 minut pokoju, onanizował się, 80 osób oglądało go na monitorach, on się onanizował, ale nic się nie działo. (...) Wszedłem do jego pokoju i zapytałem: „O co chodzi?”, a on na to, że w filmie porno reżyser daje sygnał, że już może być wytrysk, bez jego komendy się tego nie robi. Teraz wiem już, że jak będę chciał nakręcić pornosa, - opowiada Von Trier.

"Potwierdzam, że Instytut współfinansował produkcję. Na wniosek firmy Zentropa Polska przeznaczyliśmy na ten cel 1,007 mln zł" - mówi Anna Godzisz, rzecznik PISF.

Według tzw. priorytetu V mówiącego o koprodukcjach mniejszościowych Instytut może dofinansowywać także filmy zagraniczne z polskim udziałem. Co roku przeznacza pieniądze na kilkanaście takich produkcji. Kto decyduje na jakie? "Z grona ponad 300 ekspertów, ludzi kina, reżyserów, krytyków jest losowany skład komisji oceniającej złożone projekty. ” - mówi Godzisz.

Te tłumaczenia nie przekonują Tomasza Teluka z Instytutu Globalizacji: "Polski Instytut Sztuki Filmowej powstał, aby promować polskie kino, wspierać debiutantów i dbać o rozwój artystyczny rodzimych twórców młodego pokolenia. Dokładanie się do filmu znanego z nazwiska reżysera filmu produkowanego przez jego prywatną firmę, wybiega poza ramy działania tej placówki i jest daleko idącym nadużyciem.

" - napisał Teluk w specjalnym oświadczeniu.

Copyright
Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone. Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję
Źródło dziennik.pl
Zapisz się na newsletter
Świadczenia, emerytury, podatki, zmiany przepisów, newsy gospodarcze... To wszystko i wiele więcej znajdziesz w newsletterze Dziennik Radzi. Chcesz się dowiedzieć, kto może przejść na wcześniejszą emeryturę? A może jakie ulgi można odliczyć od podatku? Kto może otrzymać środki w ramach renty wdowiej? Zapisz się do naszego newslettera i bądź na bieżąco!

Zapisując się na newsletter wyrażasz zgodę na otrzymywanie treści reklam również podmiotów trzecich

Administratorem danych osobowych jest INFOR PL S.A. Dane są przetwarzane w celu wysyłki newslettera. Po więcej informacji kliknij tutaj