. Na wniosek ministra sądy mogły wydawać tylko wyroki 25 lat więzienia lub dożywocia. Wcześniej kara musiała być jedynie wyższa niż 12 lat.
Ale PiS przepchnął prawo zbyt szybko. Zmiany wprowadzono dopiero przy drugim czytaniu w Sejmie. A nowelizacja powinna przejść wszystkie trzy czytania.
Dwa miesiące temu, trzy i pół roku po nowelizacji wyrok na nią wydał . Orzekł, że przez złamanie procedury legislacyjnej w parlamencie . A to oznacza, że setki procesów najokrutniejszych zabójców będzie trzeba powtórzyć. Jak pisze "Gazeta Wyborcza", .
>>>Zabił 15-latkę w ciąży. Grozi mu dożywocie
"Sądy muszą te sprawy jeszcze raz rozpatrzyć" - mówi gazecie Marian Filar, profesor prawa karnego Uniwersytetu w Toruniu.
. Jedną z nich musi rozpatryzć Sąd Apelacyjny w Rzeszowie. Chodziło o zabójstwo ze szczególnym okrucieństwem 33-letniej kobiety. Zabił ją młotkiem i szpadlem znajomy, Mirosław L.
Sędziowie próbują znaleźć jakieś , by rodziny ofiar nie przechodziły jeszcze raz koszmaru procesu. Sąd Apelacyjny w Łodzi zmienił jednemu mordercy orzeczenie wyroku 25 lat więzienia. Zamiast morderstwa ze szczególnym okrucieństwem zapisano "zwykłe" morderstwo. Ale eksperci nie pochwalają takiego rozwiązania.
, na przykład w sprawie "łowców skór". Nimi będzie się musiał zająć .