O takim prezencie z okazji Dnia Ojca chyba nie marzy żaden tata. 12-letni Mariusz z warszawskiej Pragi zgłosił policji, że jego tata zabił mamę. Mundurowi natychmiast stawili się w mieszkaniu, gdzie zastali całą rodzinę w komplecie, i do tego żywą. Chłopak tłumaczył, że od rana chciał, zamiast prezentu, zrobić ojcu jakiegoś "psikusa".
Mariusz zadzwonił na komendę o godz. 10.30. Poinformował, że .
Już po kilku minutach byli na miejscu. Ku ich zdumieniu w mieszkaniu byli oboje rodzice i to żywi. W ogniu pytań policjantów i rodziców Mariusz przyznał się, że fałszywe zawiadomienie to jego sprawka. Jak .
Teraz za fałszywe doniesienie policji odpowie przed sądem rodzinnym. Gdyby był dorosły, groziłoby mu areszt albo grzywna do 1500 złotych.
Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone. Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję
Źródło dziennik.pl
Zobacz
|