Zbrodnia miała miejsce w czwartek poźnym wieczorem. i roztrzaskaną głową znaleziono na miejskim skwerku w Radomiu następnego dnia rano.
Ustalenie sprawców nie zajęło dużo czasu. Policjanci szybko ustalili, że ofiara przed śmiercią piła alkohol z czworgiem młodych ludzi. Zatrzymano ich tego samego dnia. Okazało się, że . Zbrodni przyglądały się .
Z ich zeznań wyłonił się tragiczny przebieg tego wieczora. W pewnym momencie mężczyźni pokłócili się. Młodsi zaczęli okładać ciosami 40-latka, a kiedy upadł, skopali go. Potem . By upewnić się, że nie żyje, użyli pustaka raz jeszcze.
Martwemu . Po zbrodni sprawcy zadzwonili na pogotowie, aby odsunąć od siebie podejrzenia. Ustalili też między sobą treść zeznań. Ale w trakcie przesłuchania pękli i przyznali się do winy.
Nastolatki trafiły teraz do policyjnej izby dziecka. O ich dalszym losie zadecyduje sąd rodzinny i dla nieletnich. . Młodszemu koledze - z racji tego, że jest nieletni - grozi 25 lat więzienia.