Szczecinianie są oburzeni. W tym roku zabrakło miejsc w żłobkach dla blisko 700 dzieci z ponad 1000 chętnych. Miasto nazwało problem "radosnym", bo taka ilość dzieci jest zdaniem władz... "echem wyżu demograficznego i dostępności do miejsc pracy".
Rodzice maluchów, które nie otrzymały miejsca w żłobku . Miasto obiecuje dodatkowych kilkadziesiąt miejsc i zapowiada budowę nowych żłobków, jednak od razu zaznacza, że nie ma na to wiele pieniędzy. I jeśli już, to nowe placówki powstaną dopiero w przyszłym roku.
>>>Żłobek zabrania ubierać się w groszki i paski
Urzędnicy mają też poważny problem z wyliczeniem, ile żłobków potrzeba Szczecinowi. "Nie ma obiektywnych wskaźników, ile miejsc w żłobkach trzeba stworzyć" - w rozmowie z "Kurierem Szczecińskim" Jacek Cerebież Tarabicki z Wydziału Zdrowia i Polityki Społecznej tamtejszego magistratu.
Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone. Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję
Źródło dziennik.pl
Zobacz
|