. To, co rynek brytyjski miał wchłonąć, to już wchłonął.
Ale zarówno z Diagnozy, jak i z moich własnych badań wynika, że młoda Polonia nie chce wracać do Polski, lecz woli przeczekać kryzys w Wielkiej Brytanii. Trochę inaczej wygląda sytuacja w Irlandii. Ci, co z niej przyjeżdżają do kraju, nie chcą już wracać. Najwyraźniej nie zaadaptowali się na Zielonej Wyspie. Być może chodzi o to, że Wielka Brytania jest krajem wielokulturowym i Polacy zostali tam milej przyjęci niż w bardziej zamkniętej Irlandii.
Efekt jest taki, że . W Holandii jeszcze przed otwarciem rynku pracowało nielegalnie bardzo wielu Polaków, głównie w rolnictwie i przy pracach fizycznych. Zarabiali słabo, ale i tak o niebo lepiej niż w Polsce. . A także to, że często mamy tam znajomych albo bliskich. Dlatego Polacy czekają niecierpliwie na rok 2011 rok, kiedy niemiecki rynek pracy zostanie dla nas otwarty.