Dziennik Gazeta Prawana logo

"Kupcy mieli w boksach maczugi i kamienie"

21 lipca 2009, 21:28
Ten tekst przeczytasz w 2 minuty
"Kupcy mieli w boksach maczugi i kamienie"
Inne
"Agresja kupców, zadymiarzy, pseudokibiców była większa niż wszyscy się spodziewali" - tak Hanna Gronkiewicz-Waltz odpowiedziała na pytanie, czy zajęcie hali Kupieckich Domów Targowych musiało zamienić się w regularną bitwę. Prezydent Warszawy zagroziła także, że jeśli ktoś włamie się do hali, to będzie miał do czynienia nie z komornikiem, a z prokuratorem.

"W tej chwili każdy akt oznacza włamanie się do tego, co przejęliśmy. , nie z komornikiem, nie ze mną" - powiedziała Gronkiewicz-Waltz z TVN24. Podkreśliła, że wejście do hali byłoby naruszeniem kodeksu karnego.

>>> Policja w KDT: za późno i za słabo

Prezydent stolicy zapewniała też, że sprawie bitwy pod KDT . Tłumaczyła, że zwlekała z wystąpieniem, by nie dolewać oliwy do ognia i nie prowokować. Tak samo uzasadniała to, że policja pojawiła się na miejscu dopiero po kilku godzinach starć.

>>> Prezydent przeciw użyciu siły pod KDT

Poza tym, jak dodała, nikt nie spodziewał się, że sprawa przybierze aż tak dramatyczny obrót. ". Zarząd KDT jeszcze pchał, prowokował kupców. Wiemy, że " - stwierdziła prezydent stolicy.

>>> Kibole walczyli z policją w Warszawie

To ma być - jej zdaniem - jednym z . "Wiedzieli, że dziś rano przyjdzie komornik, który jest władzą sądową, a sąd przyznał nam rację. Nie chcieliśmy ich prowokować i demonstrować siły. i dlatego policja początkowo nie interweniowała" - powiedziała Gronkiewicz-Waltz.

I dodała, że komorniczą, bo w miejscu hali KDT ma znajdować się łącznik między pierwszą i drugą linią metra. A nim ruszy budowa, trzeba jeszcze rozebrać budynek. "Rozbiórka sąsiedniego Marc Polu trwała " - zaznaczyła Gronkiewicz-Waltz. Potem nad stacją metra ma stanąć muzeum. Stolica dostała na te inwestycje trzy miliardy euro z unijnych funduszy. Nie możemy czekać - przekonywała prezydent.

czytaj dalej

Gronkiewicz-Waltz stawia sprawę jasno: . "Teraz straciłam zaufanie, a bez niego nie ma mowy o rozmowach. Łamanie prawa nie może być nagradzane" - powiedziała. Zaznaczyła jednak, że ci kupcy, którzy pokojowo opuścili halę, mogą liczyć na pomoc miasta. A to oferuje i - jak mówiła prezydent - oferowało kilka alternatywnych lokalizacji miejsc handlu. Jej zdaniem, zarząd KDT część z tych propozycji przed kupcami ukrywał.

>>> Walka o KDT: Minuta po minucie

Prezydent Warszawy zapowiedziała także skierowanie przeciwko tym, którzy użyli przemocy.

We wtorek pod halą Kupieckich Domów Towarowych na Placu Defilad pojawił się komornik z sądowym nakazem zajęcia budynku. Jednak kupcy nie chcieli go opuścić. Interweniowała najpierw firma ochroniarska, potem policja i straż miejska. Użyto gazu łzawiącego, gazu pieprzowego i armatek wodnych. Ponad 30 osób trafiło do szpitala.

Copyright
Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone. Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję
Źródło dziennik.pl
Zapisz się na newsletter
Świadczenia, emerytury, podatki, zmiany przepisów, newsy gospodarcze... To wszystko i wiele więcej znajdziesz w newsletterze Dziennik Radzi. Chcesz się dowiedzieć, kto może przejść na wcześniejszą emeryturę? A może jakie ulgi można odliczyć od podatku? Kto może otrzymać środki w ramach renty wdowiej? Zapisz się do naszego newslettera i bądź na bieżąco!

Zapisując się na newsletter wyrażasz zgodę na otrzymywanie treści reklam również podmiotów trzecich

Administratorem danych osobowych jest INFOR PL S.A. Dane są przetwarzane w celu wysyłki newslettera. Po więcej informacji kliknij tutaj