Dziennik Gazeta Prawana logo

Adrianek musi przeżyć jeszcze trzy lata

5 listopada 2007, 23:24
Ten tekst przeczytasz w 2 minuty
Jego życie to jedno wielkie pasmo cierpień. Adrian Rypiński z Poznania cierpi na postępujący zanik mięśni - nieuleczalną chorobę, na którą nie ma gotowego lekarstwa. Musi przeżyć jeszcze trzy lata, a wtedy jest szansa na to, że wówczas dostanie lek, który testują właśnie Amerykanie - pisze "Fakt".

Adrianek Rypiński jest fantastycznym i mądrym chłopcem. Jednak w życiu wiele już wycierpiał. Malec stracił ojca, który zginął w wypadku samochodowym, gdy Adrian miał zaledwie osiem dni. Jego mama Izabella Rypińska myślała, że to koniec nieszczęścia jej i syna. Nie spodziewała się, że los będzie tak okrutny - pisze "Fakt".

"Syn do trzeciego roku życia rozwijał się prawidłowo. Potem zaczął mieć problemy z chodzeniem. Lekarze sądzili, że cierpi na porażenie mózgowe, ale po rutynowych badaniach okazało się, że choruje na postępujący zanik mięśni. Wtedy zaczęła się walka o jego życie" - opowiada mama chłopca.

Adrian do siódmego roku życia chodził. Potem pojawiły się przykurcze ścięgien Achillesa i chłopiec przeszedł poważną operację. "Niestety, nie należała ona do udanych. Po niej sytuacja zamiast się polepszyć, pogorszyła się" - opowiada kobieta. Chłopiec ma przykurcze mięśni, które się jeszcze bardziej pogłębiają. Jedynym ratunkiem jest niezwykle bolesna i kosztowna rehabilitacja.

"Dowiedziałam się, że jest nadzieja w nowym leku, który testują naukowcy w Stanach Zjednoczonych. Wiem, że testy są pomyślne, ale jeszcze muszą być powtórzone" - mówi mama chłopca. "I za trzy lata ten lek będzie już dostępny. Trzeba dać mojemu synkowi tę nadzieję".

Pani Iza sama wychowuje syna. Adrian uczy się w domu od pierwszej klasy. Jest bardzo zdolnym chłopcem i ma mnóstwo zainteresowań. Pasjonują go konie i samochody. Jego mama robi, co może, by dać swojemu dziecku każdy dzień życia. Systematycznie ćwiczy z Adrianem, ale powoli traci siły. "Adrian to wielki chłopak. Podnoszenie go to dla mnie ogromny wysiłek" - dodaje pani Izabella. "Wiem, że Adrianek chciałby żyć jak jego rówieśnicy. I wierzę, że już za trzy, cztery lata będzie tak żył".

Copyright
Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone. Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję
Źródło dziennik.pl
Zapisz się na newsletter
Świadczenia, emerytury, podatki, zmiany przepisów, newsy gospodarcze... To wszystko i wiele więcej znajdziesz w newsletterze Dziennik Radzi. Chcesz się dowiedzieć, kto może przejść na wcześniejszą emeryturę? A może jakie ulgi można odliczyć od podatku? Kto może otrzymać środki w ramach renty wdowiej? Zapisz się do naszego newslettera i bądź na bieżąco!

Zapisując się na newsletter wyrażasz zgodę na otrzymywanie treści reklam również podmiotów trzecich

Administratorem danych osobowych jest INFOR PL S.A. Dane są przetwarzane w celu wysyłki newslettera. Po więcej informacji kliknij tutaj