To był ciężki i pracowity dzień dla Ojca Świętego. I kiedy wydawało się, że papież już udał się na spoczynek, ten niespodziewanie dla wszystkich pojawił się w oknie rezydencji. Ze wzruszeniem pozdrowił tych wszystkich, którzy czuwali pod Nuncjaturą Apostolską. Ci przyjęli to wiwatami i okrzykami radości.
Nocleg dla papieża przygotowano w warszawskiej Nuncjaturze Apostolskiej. Udał się tu ok. godziny 20, po wypełnionym nabożeństwami i spotkaniami dniu - jednak, mimo
tylu emocji, papież zapragnął zobaczyć wiernych jeszcze raz - i pozdrowił ich przed snem.
Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone. Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję
Źródło dziennik.pl