Homoseksualiści nie kryli radości - werdykt sądu przyjęli owacjami na stojąco. Naczelny Sąd Administracyjny orzekł wczoraj, że zakaz Marszu Równości w Poznaniu w 2005 r. był niezgodny z prawem i oddalił skargę kasacyjną wojewody wielkopolskiego. Decyzja jest ostateczna i nie przysługuje od niej odwołanie. Geje i lesbijki już zapowiedzieli kolejną paradę.
Prezydent Poznania Ryszard Grobelny 15 listopada 2005 nie dopuścił do przejścia ulicami miasta Marszu Równości. Twierdził, że dojdzie do burd i walki przeciwników
demonstracji, głównie z Wszechpolakami.
Zdaniem NSA, nie miał do tego prawa. Powinien po prostu zapewnić odpowiednią ochronę manifestacji.
"Jest to dowód, że żyjemy w demokratycznym państwie, że prawo działa w tym kraju. Czuję się dzięki temu mniej bezbronna. Mam nadzieję, że teraz kolejny Marsz Równości będzie mógł odbyć się bez przeszkód" - cieszyła się współorganizatorka Marszu, Agata Teutsch.
Zdaniem NSA, nie miał do tego prawa. Powinien po prostu zapewnić odpowiednią ochronę manifestacji.
"Jest to dowód, że żyjemy w demokratycznym państwie, że prawo działa w tym kraju. Czuję się dzięki temu mniej bezbronna. Mam nadzieję, że teraz kolejny Marsz Równości będzie mógł odbyć się bez przeszkód" - cieszyła się współorganizatorka Marszu, Agata Teutsch.
Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone. Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję
Źródło dziennik.pl
Powiązane
Zobacz
|