Pani Agnieszka nie mogła się zgodzić na taką jałmużnę, dlatego wniosła sprawę do sądu i zażądała większej sumy.

Przed procesem PKP zgodziły się wypłacić jednorazowe odszkodowanie w wysokości 300 tysięcy złotych. Dróżniczka, która doprowadziła do tragedii, została skazana na 2 lata więzienia w zawieszeniu na 3 lata. Zakazano jej też zajmowania stanowisk związanych z bezpieczeństwem.