W pierwotnych planach wizyta Ojca Świętego w Auschwitz nie była zaplanowana. Papież jednak powiedział: "Chcę jechać do Auschwitz". I powtórzył: "Nie mogę nie jechać do Auschwitz". Jan Paweł II odwiedził Auschwitz jako syn narodu polskiego. Benedykt XVI jedzie tam jako syn narodu niemieckiego. To także element tej podróży. Te słowa papieża zdradził rzecznik Watykanu Joaquin Navarro-Valls na spotkaniu z premierem Kazimierzem Marcinkiewiczem.
Na konferencji nie zabrakło pytań związanych z lustracją księży w kontekście papieskiej wizyty. Biskup Tadeusz Pieronek powiedział, że odebrał przemówienie
papieża do duchowieństwa w Archikatedrze Warszawskiej "jako pośrednie zwrócenie uwagi na kwestię lustracji w Polsce". "Czy tylko księży?" - postawił pytanie bp Pieronek. "Wolałbym to
rozumieć w odniesieniu do całego procesu lustracyjnego, oczywiście także księży" - dodał.
"Wydaje mi się - kontynuował - że było to bardzo ważne przypomnienie zasad, zarówno prawnych i chrześcijańskiej etyki, które powinny być uwzględnione w prowadzeniu tzw. lustracji. "Trzeba dochodzić prawdy, ale na drodze zasad prawnych i etycznych". "Tak zwana dzika lustracja nie jest pociągnięciem etycznym" - uważa biskup Pieronek.
Dziennikarze pytali Joaquin Navarro-Vallsa, jak długo Benedykt XVI uczy się polskiego. "Akcent jest jeszcze do dopracowania" - odparł żartobliwie rzecznik.
"Polacy, my wszyscy, przyjęliśmy Benedykta XVI bardzo ciepło" - powiedział na konferencji, podsumowującej pierwsze dni pielgrzymki papieża, premier Kazimierz Marcinkiewicz. Szef rządu nawiązał do nienajlepszej pogody podczas wizyty Ojca Świętego. "Przemokłem, ale cieszę się z tego deszczu, bo wiarę wykuwa się w warunkach trudnych" - dodał.
"Wydaje mi się - kontynuował - że było to bardzo ważne przypomnienie zasad, zarówno prawnych i chrześcijańskiej etyki, które powinny być uwzględnione w prowadzeniu tzw. lustracji. "Trzeba dochodzić prawdy, ale na drodze zasad prawnych i etycznych". "Tak zwana dzika lustracja nie jest pociągnięciem etycznym" - uważa biskup Pieronek.
Dziennikarze pytali Joaquin Navarro-Vallsa, jak długo Benedykt XVI uczy się polskiego. "Akcent jest jeszcze do dopracowania" - odparł żartobliwie rzecznik.
"Polacy, my wszyscy, przyjęliśmy Benedykta XVI bardzo ciepło" - powiedział na konferencji, podsumowującej pierwsze dni pielgrzymki papieża, premier Kazimierz Marcinkiewicz. Szef rządu nawiązał do nienajlepszej pogody podczas wizyty Ojca Świętego. "Przemokłem, ale cieszę się z tego deszczu, bo wiarę wykuwa się w warunkach trudnych" - dodał.
Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone. Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję
Źródło dziennik.pl
Zobacz
|