Dziennik Gazeta Prawana logo

Muzycy Varius Manx ranni w wypadku

12 października 2007, 11:33
Ten tekst przeczytasz w 1 minutę
Czworo członków zespołu Varius Manx zostało rannych w wypadku pod Miliczem na Dolnym Śląsku. Jeep Grand Cherokee, którym jechali, na zakręcie wypadł z drogi i roztrzaskał się na drzewie. Wśród rannych jest wokalistka Monika Kuszyńska, która śmigłowcem została przewieziona na oddział neurologiczny szpitala we Wrocławiu. Poszkodowani zostali również: lider zespołu Robert Janson, który prowadził auto, akustyk Leszek Kupiec oraz gitarzysta Michał Marciniak.
Komisarz Krzysztof Zaporowski z dolnośląskiej policji powiedział, że członkowie Varius Manx odnieśli poważne obrażenia wewnętrzne i zewnętrzne. Wokalistka zespołu ma uraz kręgosłupa i leży na oddziale neurochirurgii szpitala wojskowego we Wrocławiu.

Jej koledzy zostali przewiezieni do szpitala w Miliczu. Lider grupy Robert Janson ma złamany prawy bark i żebra, a także stłuczone płuco, i leży na oddziale intensywnej opieki medycznej. Kolejny z poszkodowanych ma złamany obojczyk, jeden z muzyków został już wypisany ze szpitala.

Zespół wracał z koncertu, który odbył się wczoraj wieczorem z okazji święta Milicza. Muzycy jechali w kierunku Krotoszyna.

Do wypadku doszło ok. godz. 10. Po policję zadzwonił mieszkaniec pobliskiego Cieszkowa. "Samochód jest zmasakrowany. Strażacy, żeby wydobyć rannych, musieli ciąć blachy" - powiedział nam Robert Nowicki, rzecznik policji w Miliczu, który był na miejscu wypadku.

Jeepem kierował Robert Janson. Jak zawsze w takich przypadkach, muzykowi została pobrana krew do badania na obecność alkoholu. Obok Jansona siedziała Monika Kuszyńska. Policja będzie ustalać, czy mieli zapięte pasy bezpieczeństwa. "Teraz najważniejsze jest zdrowie i życie tych ludzi. Będziemy z nimi rozmawiać dopiero wtedy, kiedy pozwolą na to lekarze" - mówi Nowicki.

Na razie nie wiadomo, dlaczego samochód zjechał z drogi. Dziś w okolicach Milicza pogoda nie sprzyjała kierowcom - padał deszcz i wiał silny wiatr. Miejsce, gdzie doszło do wypadku, policjanci znają bardzo dobrze - już wcześniej dochodziło tu do tragedii.
Copyright
Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone. Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję
Źródło dziennik.pl
Zapisz się na newsletter
Najważniejsze wydarzenia polityczne i społeczne, istotne wiadomości kulturalne, najlepsza rozrywka, pomocne porady i najświeższa prognoza pogody. To wszystko i wiele więcej znajdziesz w newsletterze Dziennik.pl. Trzymamy rękę na pulsie Polski i świata. Zapisz się do naszego newslettera i bądź na bieżąco!

Zapisując się na newsletter wyrażasz zgodę na otrzymywanie treści reklam również podmiotów trzecich

Administratorem danych osobowych jest INFOR PL S.A. Dane są przetwarzane w celu wysyłki newslettera. Po więcej informacji kliknij tutaj