To miała być fantastyczna wycieczka w Tatry... Jednak przez głupotę kierowcy ciężarówki wyjazd uczniów z pierwszej klasy liceum ogólnoształcącego w Kwidzynie zamienił się w tragedię! 27-letnia opiekunka klasy nie żyje, druga jest w szpitalu. Oprócz niej, z poważnymi obrażeniami na ostry dyżur trafiło pięć uczennic, druga opiekunka wycieczki oraz kierowca autobusu.
Autobus wyjechał z Kwidzyna przed ósmą rano. Kilka minut wcześniej zgodę na wyjazd podbił jeden z policjantów kwidzyńskiej drogówki, który stwierdził, że stan
autobusu nie budzi zastrzeżeń. Była mżawka.
Po południu mieli dojechać do Białego Dunajca. Przejechali zaledwie 16 km... Na łuku drogi w Gardei, koło Kwidzyna, doszło do tragedii. Z naprzeciwka wyskoczyła pędząca ciężarówka z dwoma przyczepami. Nagle na zakręcie ostatnią przeczepę wyrzuciło na drugi pas. Tak nieszczęśliwie, że uderzyła w bok autobusu z licealistami. Autokar wyleciał z jezdni...
Jedna z nauczycielek zginęła na miejscu. Pięć 17-letnich licealistek jest teraz w szpitalu. Mają połamane nogi. Jedna z nich ma wewnętrzne obrażenia brzucha. Oprócz nich, do szpitala trafiła druga opiekunka wycieczki. Pod obserwacją przebywa też kierowca autobusu. Jest w szoku.
"Wszyscy kierowcy byli trzeźwi. Powodem wypadku była nadmierna prędkość ciężarówki. Kierowcę już przesłuchujemy" - poinformowała nas Anna Wolińska, rzeczniczka kwidzyńskiej policji. Na przesłuchanie czeka też drugi kierowca autokaru.
Po południu mieli dojechać do Białego Dunajca. Przejechali zaledwie 16 km... Na łuku drogi w Gardei, koło Kwidzyna, doszło do tragedii. Z naprzeciwka wyskoczyła pędząca ciężarówka z dwoma przyczepami. Nagle na zakręcie ostatnią przeczepę wyrzuciło na drugi pas. Tak nieszczęśliwie, że uderzyła w bok autobusu z licealistami. Autokar wyleciał z jezdni...
Jedna z nauczycielek zginęła na miejscu. Pięć 17-letnich licealistek jest teraz w szpitalu. Mają połamane nogi. Jedna z nich ma wewnętrzne obrażenia brzucha. Oprócz nich, do szpitala trafiła druga opiekunka wycieczki. Pod obserwacją przebywa też kierowca autobusu. Jest w szoku.
"Wszyscy kierowcy byli trzeźwi. Powodem wypadku była nadmierna prędkość ciężarówki. Kierowcę już przesłuchujemy" - poinformowała nas Anna Wolińska, rzeczniczka kwidzyńskiej policji. Na przesłuchanie czeka też drugi kierowca autokaru.
Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone. Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję
Źródło dziennik.pl