Jest tak wycieńczony, że trafił do szpitala! Stało się tak z jednym z głodujących w Wałbrzychu górników. Pięciu pracowników byłej wałbrzyskiej kopalni wciąż wierzy, że uda im się wywalczyć prawa do emerytury.
Górnik miał bardzo wysokie ciśnienie. Jego organizm poddał się po czterech dniach protestu. Lekarze pilnujący strajkujących od razu kazali go odwieźć do szpitala,
inaczej groziła mu śmierć głodowa. Jego miejsce zajął natychmiast kolejny.
Górnicy pracowali w jednej z wałbrzyskich kopalni. Gdy ją zamknięto, okazało się, że pracowali zbyt krótko, żeby dostać emeryturę. Nikt ich nie chciał zatrudnić, tak by mogli spokojnie przepracować brakujące lata.
Zrozpaczonym ludziom nikt nie chce pomóc! Dlatego zdecydowali się na ekstremalny protest: głodówkę.
Górnicy pracowali w jednej z wałbrzyskich kopalni. Gdy ją zamknięto, okazało się, że pracowali zbyt krótko, żeby dostać emeryturę. Nikt ich nie chciał zatrudnić, tak by mogli spokojnie przepracować brakujące lata.
Zrozpaczonym ludziom nikt nie chce pomóc! Dlatego zdecydowali się na ekstremalny protest: głodówkę.
Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone. Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję
Źródło dziennik.pl
Zobacz
|