Są wierzący, a nie chcą pogodzić się z faktem, że kościół zamknął usta ks. Zaleskiemu. W południe, przejdą na znak protestu ulicami Warszawy w marszu milczenia, żeby na koniec zatrzymać się pod Kurią Metropolitalną. Będą trzymać białe teczki.
Pomysł protestu narodził się natychmiast, gdy dowiedzieli się, że władze kościoła zakazały ks. Isakowiczowi-Zaleskiemu ogłoszenia listy duchownych-agentów SB.
Choć są młodymi katolikami nie przyjmują tej decyzji kościoła. Pójdą pod kurię bez haseł, transparentów i okrzyków. Trzymając w ciszy, nad głowami białe teczki. Ta cisza, jako forma
protestu, wydaje się tu właśnie najbardziej wymowna.
Już wiadomo, że przyjdzie kilkudziesięciu zwolenników księdza. Spotykają się w samo południe przed pomnikiem kardynała Wyszyńskiego. Dalej przemaszerują Krakowskim Przedmieściem, zatrzymując się przed Pałacem Prezydenckim i warszawską kurią metropolitalną.
Już wiadomo, że przyjdzie kilkudziesięciu zwolenników księdza. Spotykają się w samo południe przed pomnikiem kardynała Wyszyńskiego. Dalej przemaszerują Krakowskim Przedmieściem, zatrzymując się przed Pałacem Prezydenckim i warszawską kurią metropolitalną.
Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone. Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję
Źródło dziennik.pl
Zobacz
|