Dziennik Gazeta Prawana logo

Nasz synek zginął przez głupotę urzędasów!

12 października 2007, 11:33
Ten tekst przeczytasz w 0 minut
"Urzędnicy mieli gdzieś nasze prośby. Tłumaczyli, że nie ma pieniędzy, a plac jest bezpieczny" - rodzice przygniecionego przez zjeżdżalnię chłopczyka nie mają wątpliwości, że za jego śmierć winę ponosi spółdzielnia mieszkaniowa. Pięcioletni Marcelek zmarł w szpitalu. W piątek spadła na niego zardzewiała zjeżdżalnia.
Marcelek wyszedł na spacer z ukochanym dziadkiem. Tak bardzo chciał pobawić się razem z kolegami. Jednak gdy tylko wszedł na zjeżdżalnię, ta runęła. Kilogramy żelastwa przygniotły chłopca. Lekarze z Rybnika robili wszystko, by uratować mu życie. Jednak cud się nie zdarzył. Chłopczyk zmarł w szpitalu.

Plac zabaw, na którym zginął Marcel, nie był remontowany przez 30 lat. Jednak odpowiedzialni za to urzędnicy nie czują się winni. Dramatyczne oskarżenie rodziców zabitego chłopca w dzisiejszym "Fakcie".

Copyright
Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone. Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję
Źródło dziennik.pl
Zapisz się na newsletter
Najważniejsze wydarzenia polityczne i społeczne, istotne wiadomości kulturalne, najlepsza rozrywka, pomocne porady i najświeższa prognoza pogody. To wszystko i wiele więcej znajdziesz w newsletterze Dziennik.pl. Trzymamy rękę na pulsie Polski i świata. Zapisz się do naszego newslettera i bądź na bieżąco!

Zapisując się na newsletter wyrażasz zgodę na otrzymywanie treści reklam również podmiotów trzecich

Administratorem danych osobowych jest INFOR PL S.A. Dane są przetwarzane w celu wysyłki newslettera. Po więcej informacji kliknij tutaj