Po dwóch godzinach zakończył się strajk w śląskich kopalniach. To było na razie ostrzeżenie. Jeśli jednak rząd nie podzieli się z górnikami zyskami kopalń, 14 czerwca przyjadą do Warszawy. I znów polecą butelki z benzyną!
Górnicy domagają się podziału 180 milionów złotych z zysków kopalń. Rząd mówi: nie. I proponuje nieco ponad połowę tej sumy. W dzisiejszym dwugodzinnym
proteście brało udział 41 kopalń. Nie zastrajkowały tylko dwie.
Górnicy nie wierzą już w dobrą wolę wiceministra gospodarki, Pawła Poncyliusza, odpowiedzialnego za negocjacje. Nie chcą z nim rozmawiać. Grożą, że znów wyjdą na ulice. Zaostrzenia protestów chce 94 proc. z nich.
Górnicy nie wierzą już w dobrą wolę wiceministra gospodarki, Pawła Poncyliusza, odpowiedzialnego za negocjacje. Nie chcą z nim rozmawiać. Grożą, że znów wyjdą na ulice. Zaostrzenia protestów chce 94 proc. z nich.
Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone. Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję
Źródło dziennik.pl