Mogło dojść do tragedii! Kompletnie pijany czterolatek trafił do szpitala w Bolesławcu. Chłopca spił jego ojciec. Dziecko o mało nie umarło!
Lekarze na izbie przyjęć przecierali oczy ze zdumienia. Maluch miał prawie 1,5 promila alkoholu. Tylko dzięki szybkiej akcji ratunkowej chłopiec jeszcze żyje.
Karetkę wezwała matka. Po powrocie do domu zastała pijanego męża i nieprzytomne dziecko, a na stole butelkę wódki. Jak się okazało, troskliwy tatuś, zamiast zajmować się synem, urządził sobie popijawę z kolegą.
Policjanci przesłuchali wyrodnego ojca. Ale ten nie pamięta, kto podawał chłopcu alkohol. Najpewniej prokurator oskarży mężczyznę o narażenie dziecka na niebezpieczeństwo utraty zdrowia lub życia.
Karetkę wezwała matka. Po powrocie do domu zastała pijanego męża i nieprzytomne dziecko, a na stole butelkę wódki. Jak się okazało, troskliwy tatuś, zamiast zajmować się synem, urządził sobie popijawę z kolegą.
Policjanci przesłuchali wyrodnego ojca. Ale ten nie pamięta, kto podawał chłopcu alkohol. Najpewniej prokurator oskarży mężczyznę o narażenie dziecka na niebezpieczeństwo utraty zdrowia lub życia.
Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone. Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję
Źródło dziennik.pl
Zobacz
|