Dziennik Gazeta Prawana logo

Nasi żołnierze to ćpuny

12 października 2007, 11:35
Ten tekst przeczytasz w 1 minutę
Żołnierze po amfie biegają z karabinami w rękach po jednostkach wojskowych w całej Polsce. Naćpani kierują czołgami i pełnią warty z ostrą bronią. Zatrzymano już 50 dilerów sprzedających dragi naszej armii!
Szefowie wojska są przerażeni. "To niemożliwe, żeby tacy ludzie mieli dostęp do broni" - łapią się za głowę w MON.

I nic dziwnego, że się boją. Chłopaki sprzedawali nawet trotyl i granaty, żeby dostać swoją działkę. W armii w zasadzie już wszyscy jadą na narkotykach. Trawka uspokaja, a oni chcą poczuć się jak Rambo. Broni mają więcej przecież niż sam Sylvester Stallone.

Ręce załamują też wojskowi socjologowie. "To prawdziwa plaga, nie wiemy, jak z tym walczyć" - przyznają z rozbrajającą szczerością.

Jeszcze dziesięć lat temu nie było problemu. Dziś amfetamina jest tania i jest jej pełno. Badania wskazują, że z narkotykami zetknął się co piąty poborowy.

Copyright
Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone. Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję
Źródło dziennik.pl
Zapisz się na newsletter
Świadczenia, emerytury, podatki, zmiany przepisów, newsy gospodarcze... To wszystko i wiele więcej znajdziesz w newsletterze Dziennik Radzi. Chcesz się dowiedzieć, kto może przejść na wcześniejszą emeryturę? A może jakie ulgi można odliczyć od podatku? Kto może otrzymać środki w ramach renty wdowiej? Zapisz się do naszego newslettera i bądź na bieżąco!

Zapisując się na newsletter wyrażasz zgodę na otrzymywanie treści reklam również podmiotów trzecich

Administratorem danych osobowych jest INFOR PL S.A. Dane są przetwarzane w celu wysyłki newslettera. Po więcej informacji kliknij tutaj