Dziennik Gazeta Prawana logo

Nad Bałtykiem nie ma komu smażyć rybek

12 października 2007, 13:13
Ten tekst przeczytasz w 1 minutę
Lubisz wakacje nad ukochanym Bałtykiem? No to teraz wydasz tam znacznie więcej! Powód? Wszyscy, którzy chcą pracować, wyjechali na saksy i nie ma komu smażyć ryb i nalewać piwa w barach. Czekają cię gigantyczne kolejki i ceny z sufitu. A z powodu braku rąk do pracy wiele lokali zaoferuje tylko klamki do pocałowania.
Jeśli ktoś miał pięciu pracowników, teraz jednego, to łatwo sobie wyobrazić różnicę w jakości obsługi. "To już nie kłopoty, to dramat" - alarmują właściciele małych gastronomii.

Czekałeś na rybkę 20 minut? Zapomnij o dobrych czasach. Teraz poczekasz minimum godzinkę, a spocony pracownik i tak jej niedosmaży. Błądzić będziesz kilometrami między zatłoczonymi lokalami i ze zdziwieniem zobaczysz zabite dechami swoje ulubione bary.

Jak wybrzeże długie i szerokie brakuje kucharzy, kelnerów i amatorów zmywaka. W miejscowych urzędach pracy zalegają oferty zatrudnienia z pensjonatów i hoteli.

W Słupsku na kilkanaście tysięcy ofert pracy zgłosiło się... kilkadziesiąt osób!
Copyright
Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone. Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję
Źródło dziennik.pl
Zapisz się na newsletter
Najważniejsze wydarzenia polityczne i społeczne, istotne wiadomości kulturalne, najlepsza rozrywka, pomocne porady i najświeższa prognoza pogody. To wszystko i wiele więcej znajdziesz w newsletterze Dziennik.pl. Trzymamy rękę na pulsie Polski i świata. Zapisz się do naszego newslettera i bądź na bieżąco!

Zapisując się na newsletter wyrażasz zgodę na otrzymywanie treści reklam również podmiotów trzecich

Administratorem danych osobowych jest INFOR PL S.A. Dane są przetwarzane w celu wysyłki newslettera. Po więcej informacji kliknij tutaj