Dziennik Gazeta Prawana logo

Kolejarze głodują w obronie naszego życia!!!

12 października 2007, 13:14
Ten tekst przeczytasz w 1 minutę
To niewiarygodne! Po raz pierwszy w historii kolejarze strajkują nie dla pieniędzy, tylko głodują, by ochronić nas wszystkich. Jak to możliwe? Stan torów kolejowych w Polsce jest tak straszny, że grożą nam katastrofy, a na kolejne ostrzeżenia i apele kolejarzy wszyscy są głusi. Dyżurni ruchu chwycili się więc ostatniej deski ratunku - strajku głodowego, bo właściciel kolei, czyli państwo, ciągle nie daje pieniędzy na remont szyn.
"Nie chcemy zatrzymywać pociągów. To nie wina ludzi, że państwo nie poczuwa się do odpowiedzialności"- mówi dziennikowi.pl Maria Ciosek, rzeczniczka głodujących. I dodaje, że nie mają pretensji do tego czy innego rządu. Bo tak naprawdę żaden nie chciał się zająć problemami kolei na poważnie. A są one palące.

Niedawno ze skarpy spadł pociąg. Na szczęście towarowy, więc wysypał się tylko węgiel. Aż strach bierze, co by było, gdyby był pełen ludzi, albo toksycznych chemikaliów.

A taka katastrofa jest możliwa. Bo co trzeci tor w Polsce jest w tak tragicznym stanie, że kolejarze już dawno powinni je zamknąć! Ale przecież nie można tego zrobić. Dlatego dyżurni ruchu, czyli ci, którzy decydują o tym, który pociąg gdzie i kiedy pojedzie, głodują. Na razie jest ich 11 ze Związku Zawodowego Dyżurnych Ruchu PKP. Ale to kwestia czasu, kiedy przyłączą się następni.

"Zaczęliśmy dziś o 12 i będziemy głodować do skutku"- zapowiada twardo Ciosek. Do skutku, czyli do podpisania przez rząd papierka, na którym poda plan remontu torów. No i zacznie dawać na to pieniądze. Bo w grudniu rząd już podpisał dokumenty, w których zobowiązuje się dać na kolej kasę. Ale do dzisiaj jej nie przekazał. A nasze życie, nie tylko pasażerów, jest w niebezpieczeństwie.

Co na to wszystko Ministerstwo Transportu i Budownictwa, czyli to odpowiedzialne za koleje? "To nie nasza wina. To Ministerstwo Finansów nie chce dać pieniędzy" - zrzuca odpowiedzialność Sławomir Sadowski z Biura Prasowego resortu transportu.

Czyli mówią to, co zawsze: to nie my, to oni są winni. A to problemów na pewno nie rozwiąże.
Copyright
Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone. Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję
Źródło dziennik.pl
Zapisz się na newsletter
Najważniejsze wydarzenia polityczne i społeczne, istotne wiadomości kulturalne, najlepsza rozrywka, pomocne porady i najświeższa prognoza pogody. To wszystko i wiele więcej znajdziesz w newsletterze Dziennik.pl. Trzymamy rękę na pulsie Polski i świata. Zapisz się do naszego newslettera i bądź na bieżąco!

Zapisując się na newsletter wyrażasz zgodę na otrzymywanie treści reklam również podmiotów trzecich

Administratorem danych osobowych jest INFOR PL S.A. Dane są przetwarzane w celu wysyłki newslettera. Po więcej informacji kliknij tutaj