Szok! Jedenastoletni kolonista z Muszyny wypadł w nocy z okna i złamał kręgosłup. Chłopiec leży w ciężkim stanie w nowosądeckim szpitalu.
Policja nie ma pojęcia, dlaczego chłopiec wypadł. Ustaliła na razie tyle, że nikt go nie wypchnął, ani że nie była to żadna głupia zabawa. Wychowawcy, którzy
oglądali po północy telewizję, usłyszeli tylko huk spadającego na asfalt ciała. Natychmiast wezwali pogotowie, a dzieciak trafił w bardzo ciężkim stanie do szpitala. Ma złamany kręgosłup
i uszkodzoną czaszkę.
Policja nie ma nic do zarzucenia wychowawcom. Wszyscy mieli uprawnienia i byli trzeźwi. Dzieci poszły spać o 22, gdy zaczęła obowiązywać cisza nocna.
Policja nie ma nic do zarzucenia wychowawcom. Wszyscy mieli uprawnienia i byli trzeźwi. Dzieci poszły spać o 22, gdy zaczęła obowiązywać cisza nocna.
Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone. Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję
Źródło dziennik.pl
Zobacz
|