Dziennik Gazeta Prawana logo

Były wiceszef MSWiA podejrzany o przekręty

12 października 2007, 13:15
Ten tekst przeczytasz w 1 minutę
Zatrzymany, przesłuchany, wolny. To jeden dzień byłego wiceszefa MSWiA Leszka Ciećwierza. O co chodzi? Wiadomo tylko tyle, że prokuratura podejrzewa go o kupno 2,5 tysiąca komputerów, które w resorcie nikomu i do niczego nie były potrzebne. Państwo miało na tym stracić 12 milionów złotych. Ciećwierz twierdzi, że to polityczna zemsta, a on sam jest niewinny.
Prokurator jednak zabrał mu paszport i zakazał wyjeżdżać z kraju. Potem zwolnił do domu, ale Ciećwierz musiał wpłacić 20 tysięcy złotych poręczenia.

ABW zatrzymała też dyrektora i zastępcę Centrum Personalizacji Dokumentów MSWiA. 2500 komputerów, które kupili "nie były do niczego potrzebne". Tak mówi minister ds. służb specjalnych Zbigniew Wassermann. "Teraz urzędnicy odpowiedzą za to" - grozi minister.

Ciećwierz twierdzi, że te zatrzymania to polityczna pokazówka. "Tak naprawdę chodzi o to, że kontrakt nie został zrealizowany zgodnie z założeniami, ale ja już na to wpływu nie miałem. To będę starał się udowodnić przed sądem, mam na to odpowiednie dokumenty" - powiedział dziennikowi.pl.

Byłemu wiceministrowi grozi do 3 lat więzienia, a byłym dyrektorom - do 10 lat.

Copyright
Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone. Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję
Źródło dziennik.pl
Zapisz się na newsletter
Najważniejsze wydarzenia polityczne i społeczne, istotne wiadomości kulturalne, najlepsza rozrywka, pomocne porady i najświeższa prognoza pogody. To wszystko i wiele więcej znajdziesz w newsletterze Dziennik.pl. Trzymamy rękę na pulsie Polski i świata. Zapisz się do naszego newslettera i bądź na bieżąco!

Zapisując się na newsletter wyrażasz zgodę na otrzymywanie treści reklam również podmiotów trzecich

Administratorem danych osobowych jest INFOR PL S.A. Dane są przetwarzane w celu wysyłki newslettera. Po więcej informacji kliknij tutaj