Są ranni, ale żyją. Niestety, cały ich bagaż spłonął w samolocie. Na szczęście polski konsul wzorowo zajmuje się dwojgiem Polaków, którzy cudem przeżyli katastrofę samolotu w Irkucku.
Aldona Widawska i Tomasz Gorzkiewicz nie mają nic. Wszystko strawił ogień. Zostały im tylko cienkie, letnie ciuchy i klapki. A na Syberii jest teraz tylko 12 stopni i
ciągle leje. Na szczęście nasi dyplomaci się wykazali. Polski konsul dał poszkodowanym wszystko, czego potrzebują, by mogli doczekać się powrotu do kraju. Pomaga im też Rosjanin polskiego
pochodzenia, który również uratował się z samolotu.
Jednak Polacy nie mogą doczekać się powrotu do kraju. Zwłaszcza że Aldona ma złamaną w dwóch miejscach nogę i boi się skorzystać z porad miejscowych specjalistów. Woli trafić w ręce polskich lekarzy.
Do tragedii doszło w niedzielę. Samolot spłonął, gdy zawiodły hamulce. Maszyna zjechała z pasa startowego i wbiła się w budynek. Zginęły 124 osoby z 203, które były na pokładzie.
Prezydent Lech Kaczyński przekazał prezydentowi Rosji Władimirowi Putinowi depeszę kondolencyjną. "Życzymy szybkiego powrotu do zdrowia rannym i poszkodowanym, którzy ocaleli i znajdują się w rosyjskich szpitalach" - napisał prezydent.
Jednak Polacy nie mogą doczekać się powrotu do kraju. Zwłaszcza że Aldona ma złamaną w dwóch miejscach nogę i boi się skorzystać z porad miejscowych specjalistów. Woli trafić w ręce polskich lekarzy.
Do tragedii doszło w niedzielę. Samolot spłonął, gdy zawiodły hamulce. Maszyna zjechała z pasa startowego i wbiła się w budynek. Zginęły 124 osoby z 203, które były na pokładzie.
Prezydent Lech Kaczyński przekazał prezydentowi Rosji Władimirowi Putinowi depeszę kondolencyjną. "Życzymy szybkiego powrotu do zdrowia rannym i poszkodowanym, którzy ocaleli i znajdują się w rosyjskich szpitalach" - napisał prezydent.
Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone. Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję
Źródło dziennik.pl
Zobacz
|