"Nie będziemy utrzymywać kontaktów z Ministerstwem Edukacji Romana Giertycha!" - wypalił ostro wczoraj ambasador Izraela w Polsce Dawid Peleg. Powód? Jak twierdzi Peleg, Liga Polskich Rodzin to ugrupowanie antysemickie.

Izrael domaga się więc, by edukacją i wymianą młodzieży zajął się inny resort. Jaki? Aż tak dokładnych żądań ambasada nie sprecyzowała.

Termin ultimatum nie jest przypadkowy. We wrześniu prezydent Lech Kaczyński wybiera się z wizytą do Izraela. Na pewno nie ugnie się przed żądaniami Żydów. Dlatego już wiadomo, czego będą dotyczyły rozmowy na szczycie.

Cała sprawa wydaje się sztucznie rozdęta przez ambasadę. Bo w Izraelu tak naprawdę mało kogo obchodzi. Tamtejsze dwa największe dzienniki, "Idijot Ahoronot" i "Ha'arec", zamieściły suchą depeszę o bojkocie polskiego ministra przez izraelski MSZ, ale bez żadnego komentarza. "The Jerusalem Post" nie poświęcił temu ani słowa.