No i po skandalu! Polacy nie popatrzą na gejów w wojsku! Polsat nie nada szokującego reality show "Gej Armia", bo dostał za dużo telefonów z pretensjami. Na program ostrzyła sobie też zęby Krajowa Rada Radiofonii i Telewizji. Program miał ruszyć w czwartek.
Elżbieta Kruk, szefowa rady, dostała ponoć 150 skarg na plany emisji show. Zareagowała błyskawicznie. Zapowiedziała, że rada będzie bardzo uważnie oglądać
program. A jeśli Polsat pokaże jakieś bezeceństwa, dostanie karę.
"Pokazywanie jakichkolwiek zachowań, które mogą mieć negatywny wpływ, nie tylko na widzów małoletnich, będzie wiązać się z odpowiedzialnością nadawcy" - zagroziła szefowa rady. Obejdzie się bez tego.
W "Gej Armii" dziewięciu skandynawskich homoseksualistów musi sobie przez kilkanaście tygodni poradzić w kamaszach, żyjąc obok prawdziwych żołnierzy. Muszą słuchać rozkazów i niewybrednych żartów. Ale najgorsze dla nich jest to, że nie mogą się już malować, ułożyć fantazyjnej grzywki i przebrać w damskie ciuszki. Ostatecznym testem jest jednak bitwa z prawdziwymi żołnierzami. Jak sobie poradzili? Teraz już się nie dowiemy.
"Pokazywanie jakichkolwiek zachowań, które mogą mieć negatywny wpływ, nie tylko na widzów małoletnich, będzie wiązać się z odpowiedzialnością nadawcy" - zagroziła szefowa rady. Obejdzie się bez tego.
W "Gej Armii" dziewięciu skandynawskich homoseksualistów musi sobie przez kilkanaście tygodni poradzić w kamaszach, żyjąc obok prawdziwych żołnierzy. Muszą słuchać rozkazów i niewybrednych żartów. Ale najgorsze dla nich jest to, że nie mogą się już malować, ułożyć fantazyjnej grzywki i przebrać w damskie ciuszki. Ostatecznym testem jest jednak bitwa z prawdziwymi żołnierzami. Jak sobie poradzili? Teraz już się nie dowiemy.
Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone. Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję
Źródło dziennik.pl