Dziennik Gazeta Prawana logo

Do wojska na ochotnika czy z musu?

12 października 2007, 13:18
Ten tekst przeczytasz w 1 minutę
Z zapartym tchem czekają młodzi mężczyźni na rozwiązanie tego sporu. Prezydent chce dużego wojska z poboru, minister obrony - małego, złożonego z zawodowców. Szefa MON popierają eksperci, którzy uważają, że armię trzeba radykalnie zmniejszyć i i uzawodowić, żeby była silna. Nie zgadza się jednak na to prezydent Lech Kaczyński - pisze DZIENNIK.
Boisz się wojska jak ognia i nie chcesz, żeby Cię powołali? A może wręcz przeciwnie - chciałbyś być zawodowym żołnierzem w profesjonalnej armii? Twoje losy decydują się teraz. Dwie wizje polskich sił zbrojnych właśnie się ścierają.


Dzisiaj polska armia nie może samodzielnie przerzucać jednostek specjalnych poza granice kraju. Brakuje nam również samolotów transportowych. Za mało jest nowoczesnych systemów łączności i dowodzenia. To wszystko sprawia, że, zdaniem specjalistów, na utrzymanie 160-tysięcznej armii nas nie stać. Trzeba ją zmniejszyć do 89 tysięcy. Tylko wtedy znajdą się pieniądze na doskonały sprzęt.

Bo na pewno nie znajdzie się w budżecie 10 mld rocznie, żeby nadrobić zaległości w sprzęcie. W tym roku kasa MON to 18 mld zł. Prawie dwie trzecie tych pieniędzy idzie na pensje.

Zwolennikiem armii małej, ale lekkiej, mobilnej i zawodowej, jest minister obrony Radosław Sikorski. Prezydent Lech Kaczyński woli wojsko bardziej liczne. Dlaczego? Dzięki temu Polska będzie się cieszyła prestiżem i uznaniem na świecie. Poza tym 160 tys. żołnierzy to minimum, które pozwoli Polsce zapewnić bezpieczeństwo - tak uważa Andrzej Krawczyk z Kancelarii Prezydenta. Poniżej tej granicy nie należy już schodzić. Takie jest zdanie prezydenta. Środków na armię trzeba szukać albo w budżecie, albo dzięki lepszej organizacji szkolenia.
Copyright
Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone. Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję
Źródło dziennik.pl
Zapisz się na newsletter
Najważniejsze wydarzenia polityczne i społeczne, istotne wiadomości kulturalne, najlepsza rozrywka, pomocne porady i najświeższa prognoza pogody. To wszystko i wiele więcej znajdziesz w newsletterze Dziennik.pl. Trzymamy rękę na pulsie Polski i świata. Zapisz się do naszego newslettera i bądź na bieżąco!

Zapisując się na newsletter wyrażasz zgodę na otrzymywanie treści reklam również podmiotów trzecich

Administratorem danych osobowych jest INFOR PL S.A. Dane są przetwarzane w celu wysyłki newslettera. Po więcej informacji kliknij tutaj