Zniknie ponad dwieście ambulansów - tyle karetek ratujących życie chce zlikwidować minister zdrowia! Zgodnie z ustawą, którą nam funduje, na 100 tysięcy mieszkańców będą przypadać tylko trzy karetki! To wydłuży czas oczekiwania na pogotowie: z piętnastu do kilkudziesięciu minut - alarmuje DZIENNIK.
W służbie zdrowia już jest źle. A będzie jeszcze gorzej! Weźmy na przykład Warmię i Mazury. Nad zdrowiem 1,5 mln mieszkańców czuwają tam 62 załogi. Jeśli
nieodpowiedzialny pomysł resortu wejdzie w życie, do likwidacji pójdzie 17 karetek. A to oznacza prawdziwy dramat!
"To, co już dzieje się na dyspozytorni pogotowia, to prawdziwe piekło" - ostrzega na łamach DZIENNIKA Anna Mnich z Centrum Medycznego ZOZ w Olecku. Sama była świadkiem, kiedy dyspozytorka miała trzy pilne wezwania i musiała wybrać, do kogo wysłać załogę!
Aż strach pomyśleć, co się stanie, gdy karetek będzie jeszcze mniej. Ale resort zdrowia mało się tym przejmuje. "Ten pomysł pojawił się podczas uzgodnień wewnętrznych" - tłumaczy DZIENNIKOWI rzecznik resortu Paweł Trzciński i dodaje: "Podczas prac sejmowych może jeszcze zostać zmieniony".
"To, co już dzieje się na dyspozytorni pogotowia, to prawdziwe piekło" - ostrzega na łamach DZIENNIKA Anna Mnich z Centrum Medycznego ZOZ w Olecku. Sama była świadkiem, kiedy dyspozytorka miała trzy pilne wezwania i musiała wybrać, do kogo wysłać załogę!
Aż strach pomyśleć, co się stanie, gdy karetek będzie jeszcze mniej. Ale resort zdrowia mało się tym przejmuje. "Ten pomysł pojawił się podczas uzgodnień wewnętrznych" - tłumaczy DZIENNIKOWI rzecznik resortu Paweł Trzciński i dodaje: "Podczas prac sejmowych może jeszcze zostać zmieniony".
Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone. Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję
Źródło dziennik.pl
Zobacz
|