Policja oczywiście nie daje wiary tym mętnym tłumaczeniom. Podejrzewa, że rośliny - zamiast do karmienia papug - miały posłużyć do produkcji narkotyków. Konopie indyjskie zostaną zniszczone.

W jaki sposób policjanci dotarli do plantacji 67-latka? Zdziwili się, że mimo upałów na jego posesji rosną nadzwyczaj bujne, bo dwumetrowej wysokości rośliny. Okazało się, że nasz klimat służy konopiom indyjskim.