Ten pomysł Ministerstwa Zdrowia jest absurdalny i w dodatku mocno nieświeży. Zrodził się już w rządzie Marka Belki. Teraz postanowił go odgrzać Zbigniew Religa. W najnowszym projekcie Ustawy o wychowaniu w trzeźwości, nad którym harują teraz urzędnicy, znalazł się zapis, by na wszystkich butelkach z alkoholem (każdym - niezależnie od mocy), o pojemności większej niż 150 mililitrów, umieścić ostrzeżenia, że picie szkodzi zdrowiu. Wszystko po to, żebyśmy się nie alkoholizowali.
Ale to nic nie da. Wystarczy sprawdzić opłakane skutki podobnego pomysłu w walce z nałogiem palenia. Od kilku lat na paczkach papierosów straszą nas teksty o nowotworach i śmierci. I co? Z roku na rok kupujemy coraz więcej papierosów!
Urzędasy traktują nas jak dzieci! Okleją wódkę, piwo i wino ostrzeżeniami, że procenty nam szkodzą! Cel zbożny, ale pomysł niepoważny. W dodatku na papierosach się nie sprawdził. Od kiedy na paczkach straszą nas rakiem i śmiercią, kupujemy ich coraz więcej! - pisze "Fakt".
Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone. Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję
Reklama
Reklama
Reklama