Dziennik Gazeta Prawana logo

Spadł z 200 metrów i żyje

13 października 2007, 16:51
Ten tekst przeczytasz w 1 minutę
Cud w Pieninach. Turysta z Piły spadł ze skały, stoczył się po 200-metrowym kamienistym zboczu i przeżył. Przed śmiercią uchroniły go dwa plecaki - jeden niósł na plecach, drugi na piersiach.

Mężczyzna ma dwie głębokie rany na głowie, dużą ranę na plecach, złamane rękę i nogę, i jest ogólnie potłuczony. W momencie gdy dotarli do niego ratownicy GOPR, był przytomny, ale nie pamiętał, co się stało. Zdaniem ratowników świadczy to o tym, że tuż po upadku stracił przytomność.

Wczoraj wieczorem dwóch mężczyzn szło z miejscowości Sromowce Niżne do Zamkowej Góry, w rejonie polany Kosarzyska. Postanowiło zobaczyć, jak wygląda Dunajec, przepływający słynnym przełomem kilkaset metrów niżej. Wtedy pod turystą z Piły osunęła się skała i spadł.

Jego kolega najpierw próbował go ratować, ale gdy utknął w trudnym, urwistym terenie, wezwał pomoc. Goprowcy dotarli tam po zmroku. Najpierw przez kilka godzin szukali rannego, a gdy go znaleźli, dwóch ratowników zjechało na linach. Opatrzyli mu rany i wyciągnęli w bezpieczne miejsce. Akcja ratunkowa zakończyła się rano.

Copyright
Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone. Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję
Źródło dziennik.pl
Zapisz się na newsletter
Świadczenia, emerytury, podatki, zmiany przepisów, newsy gospodarcze... To wszystko i wiele więcej znajdziesz w newsletterze Dziennik Radzi. Chcesz się dowiedzieć, kto może przejść na wcześniejszą emeryturę? A może jakie ulgi można odliczyć od podatku? Kto może otrzymać środki w ramach renty wdowiej? Zapisz się do naszego newslettera i bądź na bieżąco!

Zapisując się na newsletter wyrażasz zgodę na otrzymywanie treści reklam również podmiotów trzecich

Administratorem danych osobowych jest INFOR PL S.A. Dane są przetwarzane w celu wysyłki newslettera. Po więcej informacji kliknij tutaj