15.40 - Lekarz potwierdza śmierć górnika.
13.35 - Ratownicy dotarli do zasypanego. Nie daje oznak życia.
12.30 - Już centymetry dzielą ratownikó od zasypanego.
10.00 - Kolejny metr przekopany. Zostało jeszcze ok. pięciu metrów.
6.30 - Już tylko około 6 metrów dzieli ratowników od górnika zasypanego w kopalni. Odległość jest szacowana na podstawie sygnału z nadajnika w lampce na
kasku górnika.
19.20 - Ekipy szukające zaginionego górnika lokalizują miejsce, w którym znajduje się poszukiwany. Od ratowników dzieli go od 8,5 do 12 metrów.
18.55 - Do ratowników przekopujących zawalony korytarz dociera sygnał radiowy z lampki umieszczonej na kasku poszukiwanego górnika. Oznacza to, że są już bardzo blisko 15 - 20 metrów od zasypanego
18.30 - Na powierzchnię udaje się wydobyć ciało trzeciego górnika, który zginął w katastrofie.
16.30 - Prowadzącym akcję ratownikom udaje się przekopać 130 metrów zasypanego chodnika. Ciągle nie wiedzą jednak, czy ich kolega żyje. Nie dotarł do nich żaden sygnał radiowy z lampki na kasku zaginionego.
15.05 - Ratownicy przewożą windą górniczą na powierzchnię ciało drugiego górnika. Zajmie się nim teraz lekarz. Nie ma żadnych sygnałów, że czwarty
zaginiony górnik żyje, ale wciąż trwa akcja ratownicza.
13.20 - Ratownicy ciągle nie znaleźli czwartego górnika, akcję utrudniają poważne skutki wstrząsu. W zawalonym chodniku zakłócony jest przepływ powietrza. Zasypany
skałami i węglem korytarz przebierany jest ręcznie, jedynie z użyciem kilofów i łopat. Jak dotąd ratownicy nie odebrali sygnału z nadajnika, umieszczonego w lampce
zaginionego.
11.30 - Akcja ratownicza skoncentrowana jest na tym, aby jak najszybciej dotrzeć do ostatniej ofiary, ale ratownicy ciągle nie wiedzą, jaka odległość dzieli ich od zaginionego
górnika.
11.15 - Rodzina Zbigniewa Nowaka, który kilka miesięcy temu spędził pięć dni pod ziemią przysypany skałami i przeżył, modli się o ocalenie zasypanego górnika.
ok. 11.00 - Przewieziono na powierzchnię pierwsze zwłoki, ratownicy ciągle poszukują czwartego górnika.
ok. 10.00 - Ratownicy odkopują zwłoki jednego górnika i przygotowują je do transportu na powierzchnię. Udało się już zbadać ok. 30 ze 160 metrów zawalonego korytarza.
9.50 - Prezes Wyższego Urzędu Górniczego Wojciech Bradecki powołuje specjalną komisję do zbadania przyczyn i okoliczności wypadku. Na jej czele stanął wiceprezes WUG, Piotr Litwa. Do kopalni przyjechał wojewoda śląski Tomasz Pietrzykowski.
8.05 - Ratownicy pracują w bardzo trudnych warunkach. Zawał jest bardzo szczelny. W zawalonym korytarzu podłoga chodnika niemal zetknęła się z jego sklepieniem. Jest bardzo mało prześwitów. Ratownicy ręcznie wybierają fragmenty skał.
7.15 - Pracownicy kopalni "Pokój" mówią czekającym przez zakładem reporterom, że nocny wstrząs miał olbrzymią siłę, bo odczuli go także górnicy pracujący w innych rejonach kopalni.
5.30 - Ratownicy docierają do zwłok trzech zasypanych górników. Leżą około 80 metrów od ściany, gdzie wydobywa się węgiel.
2.20 - Ratownicy z kopalni zaczynają poszukiwanie czterech zaginionych górników.
2.08 - Potężny podziemny wstrząs w kopalni. Jest tak silny, że zdruzgotał około 160 metrów podziemnego chodnika. Korytarz zasypały kawałki skał i węgla. 20 pracujących tam zdołało ucieka, ale czterech - trzej ślusarze i elektryk - zostało w zawalonym chodniku.