Dziennik Gazeta Prawana logo

Po upałach pora na huragan i burze

12 października 2007, 13:19
Ten tekst przeczytasz w 0 minut
Jak nie upał zwalający z nóg, to burze i wiatry. W niektórych regionach Polski z nieba poleje się jak z cebra. Miejscami na metr kwadratowy spadnie 40 litrów wody, czyli tyle, ile mieszczą cztery wiadra. Do tego dojdzie wiatr, zrywający dachówki z domów i łamiący drzewa.

Z deszczu pod rynnę... A właściwie z suszy do powodzi. Najgorzej będzie w województwach śląskim, świętokrzyskim i małopolskim, a jutro także w podkarpackim. Miejscami występować mogą burze, którym towarzyszyć będą przelotne opady deszczu i gradu, a także porywisty wiatr. Może osiągnąć w porywach nawet 90 kilometrów na godzinę.

Meteorolodzy ostrzegają, że wszystko to będzie utrudniać ruch na drogach. Chodzi nie o sam wiatr a głównie o połamane gałęzie i powywracane drzewa blokujące przejazd.

Copyright
Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone. Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję
Źródło dziennik.pl
Zapisz się na newsletter
Najważniejsze wydarzenia polityczne i społeczne, istotne wiadomości kulturalne, najlepsza rozrywka, pomocne porady i najświeższa prognoza pogody. To wszystko i wiele więcej znajdziesz w newsletterze Dziennik.pl. Trzymamy rękę na pulsie Polski i świata. Zapisz się do naszego newslettera i bądź na bieżąco!

Zapisując się na newsletter wyrażasz zgodę na otrzymywanie treści reklam również podmiotów trzecich

Administratorem danych osobowych jest INFOR PL S.A. Dane są przetwarzane w celu wysyłki newslettera. Po więcej informacji kliknij tutaj