Dziennik Gazeta Prawana logo

Chorych na nerki zarażali śmiercionośnym wirusem

12 października 2007, 13:49
Ten tekst przeczytasz w 1 minutę
Pracownicy stacji dializ zarażali pacjentów śmiercionośnym wirusem zapalenia wątroby typu C. Wielokrotnie korzystali z jednorazowych igieł, rękawiczki zmieniali dopiero wtedy, gdy się przetarły. Ten horror dział się w Ostrowie Wielkopolskim. Sprawą już zajęła się prokuratura.

Z ponad czterdziestu przebadanych pacjentów, u dwunastu lekarze wykryli śmiercionośny wirus. Ale ofiar bezmyślnych pracowników stacji dializ może być znacznie więcej. Bo od grudnia, czyli od czasu otwarcia stacji, z jej usług skorzystało około stu chorych na nerki.

Prokuratorzy nie mają wątpliwości, kto zawinił. To pracownicy stacji, którzy mieli do dyspozycji jedną z najnowocześniejszych aparatur w kraju, ale o nią nie dbali. Nie przestrzegali nawet podstawowych zasad higieny. Teraz grozi im pięć lat więzienia za narażenie zdrowia i życia pacjentów.

Wirus, którym zarażeni zostali chorzy na nerki, jest wyjątkowo podstępny. Przez lata nie daje żadnych objawów. Zarażeni zaczynają się czuć źle dopiero, gdy wywołana przez wirus żółtaczka jest w zaawansowanym stadium. Wtedy wątroba jest nieodwracalnie zniszczona. Jeśli chorzy nie dostaną w porę leków, czeka ich śmierć.

Copyright
Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone. Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję
Źródło dziennik.pl
Zapisz się na newsletter
Najważniejsze wydarzenia polityczne i społeczne, istotne wiadomości kulturalne, najlepsza rozrywka, pomocne porady i najświeższa prognoza pogody. To wszystko i wiele więcej znajdziesz w newsletterze Dziennik.pl. Trzymamy rękę na pulsie Polski i świata. Zapisz się do naszego newslettera i bądź na bieżąco!

Zapisując się na newsletter wyrażasz zgodę na otrzymywanie treści reklam również podmiotów trzecich

Administratorem danych osobowych jest INFOR PL S.A. Dane są przetwarzane w celu wysyłki newslettera. Po więcej informacji kliknij tutaj