Lekarze i urzędnicy nie mają serca dla chorych. Gdyby było inaczej nie kazaliby cierpiącym ludziom stawać w kolejkach i miesiącami czekać na zabiegi. Do tego drogie leki i wysokie składki chorobowe. "Fakt" staje po stronie pacjentów.
Jedną z ofiar bezdusznego systemu jest chory na zaćmę pan Mirosław Podgórniak z Głogowa. Lekarze skazali go na kalectwo bo nie mają pieniędzy, by go leczyć. Te znajdą się ale
dopiero za... 3 lata. "Gdy przyszedłem ze skierowaniem do szpitala w Głogowie, usłyszałem: Trzeba czekać, bo nie mamy pieniędzy" - mówi zrozpaczony pan
Mirosław.
"Przecież to wyrok na moje oczy" - bezradnie rozkłada ręce. Gdyby miał 2,5 tys. zł. nie byłoby problemu. Wizyta w prywatnej klinice rozwiązała by problem. "Gdzie
się podziały składki które przez lata płacę?!" - pyta pan Mirosław.
Odpowiedź jest prosta: w Polsce zamiast na leczenie, płaci się na urzędników.
Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone. Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję
Źródło dziennik.pl
Zobacz
|