Jest jeszcze za młody, by prowadzić auto, ale po kielichu wsiadł za kółko. Policjanci nie spodziewali się, że za kierownicą jadącego wężykiem "malucha" siedzi kompletnie pijany nastolatek.
Okazało się, że dzieciak najpierw się upił, a później - rozochocony alkoholem - ukradł swoim opiekunom kluczyki do samochodu. Wsiadł do fiata i ruszył w eskapadę po gliwickich ulicach.
Długo jednak nie pojeździł. Szło mu tak nieudolnie, że od razu zwrócił uwagę policyjnego patrolu. Noc spędził więc na izbie wytrzeźwień. O jego dalszym losie zdecyduje sąd dla nieletnich.
Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone. Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję
Źródło dziennik.pl
Zobacz
|