Żołnierz w ciąży ma w wojsku same problemy. Nie ma dla niego munduru, nie może ćwiczyć, ma krótkie urlopy. Na szczęście MON chce dać młodym matkom urlopy wychowawcze - pisze DZIENNIK.
Teraz kobiety w wojsku, gdy tylko urodzą, mogą zajmować się dzieckiem przez trzy miesiące. Potem muszą wrócić do jednostki. Dlatego panie zaczęły kombinować. Przez jakiś czas na przykład nie biorą urlopów, by po urodzeniu dziecka mieć więcej czasu. Udaje im się też wyprosić u dowódców taki plan zajęć, by nie musiały biegać po poligonie.
Teraz to się zmieni. Nowa wersja ustawy o wojsku wydłuży urlopy wychowawcze, a karmiące matki będą mogły pełnić służbę najwyżej przez 40 godzin w tygodniu.
Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone. Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję
Źródło dziennik.pl
Zobacz
|