Ludzie, którzy jechali dziś autokarem z Makowa Podhalańskiego do Bielska-Białej, mogą mówić o szczęściu w nieszczęściu. Trafili na pijanego kierowcę, który ledwo widząc na oczy, zjechał na pobocze i walnął w drzewo. Na szczęście nikt nie zginął.
Z czworga rannych troje pasażerów już wypuszczono do domu. Jedna osoba została jeszcze na obserwacji, ale jej życiu nic nie zagraża.
Pijanemu kierowcy grozi 12 lat za kratkami.