Dziennik Gazeta Prawana logo

Wpadł niemiecki handlarz zakazanymi lekami

12 października 2007, 13:22
Ten tekst przeczytasz w 1 minutę
Kulturysta - bandyta. Jeden z najbardziej znanych niemieckich siłaczy, Boris Kleine, kierował mafią, która przemycała zakazane leki na przyrost mięśni. Złapała go polska policja.

Policjanci z Centralnego Biura Śledczego zaskoczyli go nad ranem w domu. Ukrywał się przed niemiecką policją, która szukała go od kilku miesięcy po wpadce jego wspólników. Przechwycono wtedy kilka transportów nielegalnych substancji, z których każdy był wart 100 tys. euro (300 tys. złotych).

W Kiełpinie (Zachodniopomorskie) Kleine urządził siłownię. Stamtąd też, głównie przez telefon i internet, kierował znakomicie zorganizowaną grupą bandytów i handlował anabolikami, które trafiały do siłowni w całej Europie. Na swoich stronach internetowych zachęcał też do używania nielegalnych środków wspomagających.

Podczas kilkudniowej akcji niemiecka i polska policja przeszukały ponad 40 budynków po obu stronach naszej zachodniej granicy. Oprócz Kleinego, wpadło jeszcze kilkunastu innych handlarzy.

Copyright
Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone. Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję
Źródło dziennik.pl
Zapisz się na newsletter
Świadczenia, emerytury, podatki, zmiany przepisów, newsy gospodarcze... To wszystko i wiele więcej znajdziesz w newsletterze Dziennik Radzi. Chcesz się dowiedzieć, kto może przejść na wcześniejszą emeryturę? A może jakie ulgi można odliczyć od podatku? Kto może otrzymać środki w ramach renty wdowiej? Zapisz się do naszego newslettera i bądź na bieżąco!

Zapisując się na newsletter wyrażasz zgodę na otrzymywanie treści reklam również podmiotów trzecich

Administratorem danych osobowych jest INFOR PL S.A. Dane są przetwarzane w celu wysyłki newslettera. Po więcej informacji kliknij tutaj